W Galerii „Pod Aniołem” w Rabce-Zdroju odbył się wernisaż wystawy Piotra Koleckiego zatytułowanej „…nie doszukuj się niczego”. Wieczór zgromadził liczne grono gości, wśród których byli m.in. burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder, najbliższa rodzina artysty oraz przyjaciele i sympatycy jego twórczości. Spotkanie przekształciło się w wielowymiarowe doświadczenie - prezentację sztuki, opowieść o źródłach inspiracji i kamieniach milowych w życiu twórcy, a także koncert na żywo.
Wystąpienie artysty miało charakter bardzo osobisty.
- „Jestem synem Jerzego Koleckiego” - rozpoczął, przypominając postać swojego ojca, jednego z najwybitniejszych rabczańskich plastyków. Wspomniał o jego zasługach dla miasta: autorstwie herbu Rabki, tytułach honorowych, Orderze Uśmiechu oraz pracy w Teatrze Lalek „Rabcio”.
- „Całe malarskie dzieło w kaplicy w kościele w Rabce - właściwie cały kościół - to jego praca. Mając takiego ojca w Rabce, miałem łatwo” - dodał.
Z humorem opowiadał o własnej drodze do sztuki.
- „Na Akademię Sztuk Pięknych starałem się dwa razy. Nie dostałem się. I bardzo dobrze - bo nikt mnie nie ukształtował i mogę robić wszystko po swojemu”.
Podczas prezentacji Kolecki przeprowadził gości przez różnorodne techniki, style i okresy swojej twórczości.
Pierwsze prace na wystawie to rysunki wykonane… podczas nauczycielskich konferencji.
– „Rysowałem w małym kajeciku A5. Tutaj widzą państwo ich powiększenia” - wyjaśniał.
Zwrócił uwagę, że rysunek również mieści się w definicji grafiki, co pozwoliło mu na swobodne użycie tego terminu na plakacie wystawy.
Duże zainteresowanie wzbudziła prezentacja prac opartych na glonach z szyby akwarium. Dzięki technice polaryzacyjnej i światłu monitora powstały abstrakcyjne, niemal organiczne kompozycje.
Artysta pokazał także fotografie z natury - owady, potok Luboński. Opowiadał o eksperymentach z długimi czasami naświetlania i starym rosyjskim obiektywem zwierciadlanym, którym uchwycił ostre zdjęcia owadów przy ekspozycji jednej sekundy.
Wśród prac znalazły się także fotomontaże przygotowane dla teatru z Nowej Soli - zestawienia kamiennego okna z Książa, ćmy, ogniska i księżyca uchwyconego w koronach drzew.
Na zakończenie artysta pokazał akwarele, w których - jak sam powiedział - „musiało coś wystawać”, bo lubi pozostawiać formy w stanie lekkiego napięcia i niedomknięcia.
Kolecki przypomniał również o swoim projekcie wielkiego witraża Chrystusa na tle Lubonia, znajdującego się nad wejściem do kościoła w Skomielnej Białej.
Po prezentacji artysta zaprosił wszystkich na poczęstunek - kieliszek wina, napoje i domowe słodkości, dziękując żonie za przygotowanie oraz dyrekcji biblioteki za udostępnienie plansz.
- „Takie wernisaże są doskonałą okazją do spotkań” - podkreślił.
Wydarzenie zakończył koncert Piotra Koleckiego, który rozpoczął utworem o intrygującym tytule „Bucza i Gaz”.
- „Dźwięki mogą być bardzo trudne albo bardzo ładne - ale na pewno będą różnorodne” - zapowiedział.
Ekspozycję „…nie doszukuj się niczego” można oglądać w Galerii „Pod Aniołem” do 2 stycznia 2026 roku. To propozycja dla tych, którzy lubią sztukę nieoczywistą, wielowarstwową, pobudzającą wyobraźnię - i którzy, zgodnie z tytułem, nie chcą „doszukiwać się niczego”, lecz po prostu patrzeć.
Wiadomość pochodzi ze strony https://rabka.pl/aktualnosci/nie-doszukuj-sie-niczego-wernisaz-wystawy-piotra-koleckiego-w-galerii-pod-aniolem.html
