Velo Raba i Pętla Gorczańska. Samorządowcy chcą wrócić do wspólnego projektu
Z inicjatywy burmistrza Rabki-Zdroju Leszka Świdra odbyło się spotkanie poświęcone przyszłości projektu Velo Raba oraz planom budowy tzw. Pętli Gorczańskiej. W rozmowach uczestniczyli radni miejscy oraz wójt gminy Mszana Dolna Mirosław Cichorz. Choć podczas dyskusji nie zabrakło różnic zdań dotyczących przyczyn niepowodzenia wcześniejszego partnerstwa, obaj włodarze zgodzili się, że najważniejsze jest dalsze wspólne działanie na rzecz budowy atrakcyjnej i bezpiecznej trasy rowerowej w dolinie Raby.
Burmistrz: potrzebna jest współpraca i wspólna wizja
Burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder przypomniał, że spotkanie zostało zwołane w odpowiedzi na pytania radnych dotyczące przebiegu ścieżki rowerowej na granicy obu samorządów oraz przyszłości projektu po unieważnieniu przetargu na opracowanie koncepcji.
Podkreślił, że Rabka-Zdrój nadal posiada zabezpieczone w budżecie środki przeznaczone na ten cel i chciałby, aby pieniądze te zostały wykorzystane na rozwój infrastruktury rowerowej.
- Nie chodzi o to, aby wracać do sporów, ale żeby znaleźć rozwiązanie i iść do przodu. Środki są zabezpieczone, a mieszkańcy oczekują konkretnych działań - zaznaczał.
Jednym z głównych tematów była przedstawiona przez burmistrza wizja stworzenia tzw. Pętli Gorczańskiej. Byłaby to sieć tras rowerowych łącząca Rabkę-Zdrój, gminę Mszana Dolna, miasto Mszana Dolna oraz gminę Niedźwiedź. Pomysł nawiązuje do sukcesu ścieżki wokół Jeziora Czorsztyńskiego, która stała się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu.
Zdaniem Leszka Świdra tylko współpraca kilku samorządów może zapewnić odpowiednią skalę przedsięwzięcia oraz zwiększyć szanse na uzyskanie znaczącego wsparcia finansowego z budżetu województwa.
Burmistrz zwrócił również uwagę na konieczność przygotowania odpowiedniej infrastruktury towarzyszącej. Każda z gmin powinna zadbać o parkingi, miejsca obsługi rowerzystów i odpowiednie zaplecze, ponieważ takie elementy są brane pod uwagę przy ocenie projektów przez instytucje finansujące.
Spór o terminy i upadły przetarg
Istotną część spotkania zajęła kwestia nieudanego przetargu na opracowanie koncepcji ścieżki rowerowej.
Burmistrz stanowczo odrzucił zarzuty, że Rabka-Zdrój nie wywiązała się ze swoich zobowiązań w wymaganym terminie. Jak wyjaśniał, po otrzymaniu informacji o wzroście kosztów przedsięwzięcia rada miejska już 25 lutego zabezpieczyła brakujące środki finansowe, a informacja o gotowości do podpisania umowy została przekazana jeszcze przed wyznaczonym terminem.
W jego ocenie Rabka dochowała wymaganych procedur, a projekt powinien być analizowany przede wszystkim pod kątem jego dalszej realizacji, a nie wzajemnego obarczania się odpowiedzialnością za wcześniejsze niepowodzenia.
Podczas spotkania burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder zwrócił się również do wójta gminy Mszana Dolna z pytaniem dotyczącym dotychczasowych ustaleń między samorządami. Zapytał wprost, czy zawarte wcześniej porozumienie dotyczące współpracy przy realizacji wspólnych inwestycji nadal obowiązuje. Jak relacjonował burmistrz, w odpowiedzi usłyszał, że porozumienie nie obowiązuje, mimo że – jak podkreślił – żadna ze stron formalnie go nie wypowiedziała. W tej sytuacji Leszek Świder zaproponował zawarcie nowego porozumienia, które w jasny sposób określiłoby zasady i warunki dalszej współpracy obu samorządów przy realizacji wspólnych przedsięwzięć, w tym projektu Velo Raba. Zdaniem burmistrza takie rozwiązanie pozwoliłoby uniknąć nieporozumień i stworzyć przejrzyste ramy dla dalszych działań inwestycyjnych.
Wspólne standardy kluczem do dotacji
Leszek Świder wielokrotnie podkreślał znaczenie jednolitych standardów technicznych dla całej planowanej trasy.
Według niego ścieżka powinna spełniać wymagania stawiane przez samorząd województwa i instytucje odpowiedzialne za finansowanie inwestycji rowerowych. Chodzi między innymi o odpowiednią szerokość trasy, właściwe nachylenie oraz rozwiązania gwarantujące bezpieczeństwo użytkowników.
Burmistrz zwracał uwagę, że bez wspólnego działania kilku gmin trudno będzie zdobyć środki na kosztowne elementy infrastruktury, takie jak mosty czy kładki nad rzeką.
Wskazał także na możliwość wykorzystania terenów i dróg pozyskanych od kolei, które mogłyby w przyszłości posłużyć do rozbudowy sieci tras rowerowych w kierunku Zarytego i innych miejscowości.
Wójt: czas przejść od koncepcji do projektowania
Nieco inne spojrzenie na dalsze działania przedstawił wójt gminy Mszana Dolna Mirosław Cichorz.
Jego zdaniem samorządy straciły już wystarczająco dużo czasu na opracowywanie koncepcji, które same w sobie nie dają możliwości ubiegania się o dofinansowanie inwestycji.
- Koncepcja nie jest dokumentem, na podstawie którego można skutecznie aplikować o środki. Potrzebny jest konkretny projekt i dokumentacja techniczna - argumentował.
Jak podkreślał, pracownicy urzędu przygotowali już własny zamysł przebiegu trasy, który pozwala przejść bezpośrednio do etapu projektowania.
Własny odcinek już przygotowywany
Wójt poinformował, że gmina Mszana Dolna zabezpieczyła środki na wykonanie projektu pierwszego odcinka ścieżki rowerowej. Miałby on przebiegać od granicy z Rabką-Zdrojem, w rejonie oczyszczalni ścieków, do mostu na drodze do Olszówki.
Według Mirosława Cichorza najlepszym rozwiązaniem byłoby równoległe przygotowanie dokumentacji przez oba samorządy, a następnie wspólne wystąpienie do władz województwa z gotowymi projektami.
- Jeśli każdy przygotuje swój odcinek, będziemy mogli spotkać się u marszałka z konkretną dokumentacją i wspólnie zabiegać o środki - przekonywał.
Chronologia nieudanego partnerstwa
Wójt przedstawił również własną ocenę przyczyn upadku wcześniejszego porozumienia.
Według niego termin związania ofertą w przetargu upłynął 27 lutego 2026 roku, a wymagane decyzje budżetowe partnerów zostały podjęte zbyt późno. Jak twierdził, formalne potwierdzenie zabezpieczenia środków przez Rabkę-Zdrój dotarło do urzędu dopiero w połowie marca, kiedy procedura była już zakończona.
Choć interpretacja wydarzeń różni się od stanowiska prezentowanego przez burmistrza Rabki, obie strony podkreślały podczas spotkania, że obecnie ważniejsze od rozstrzygania sporów jest przygotowanie kolejnych etapów inwestycji.
Trasa przy Rabie i procedura ZRID
Mirosław Cichorz zaznaczył, że zależy mu na poprowadzeniu ścieżki możliwie blisko rzeki Raby. Dzięki temu trasa byłaby płaska, wygodna i dostępna dla rodzin z dziećmi oraz mniej doświadczonych rowerzystów.
Nie ukrywał jednak, że inwestycja będzie kosztowna. Same przepusty i niezbędne obiekty inżynieryjne mogą kosztować kilka milionów złotych.
Wójt zapowiedział również wykorzystanie procedury ZRID, czyli specjalnego trybu realizacji inwestycji drogowych. Rozwiązanie to pozwala skuteczniej przeprowadzić inwestycję w sytuacjach, gdy pozyskanie wszystkich gruntów od prywatnych właścicieli byłoby bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.
Najważniejsze: wspólnie zabiegać o środki
Mimo różnic w ocenie wydarzeń z przeszłości, spotkanie zakończyło się deklaracją dalszej współpracy. Zarówno burmistrz Leszek Świder, jak i wójt Mirosław Cichorz podkreślali potrzebę przygotowania wspólnych standardów technicznych oraz prowadzenia wspólnego lobbingu na rzecz pozyskania środków zewnętrznych.
Coraz wyraźniej widać, że przyszłość projektu Velo Raba może zależeć nie od rozstrzygania dawnych sporów, ale od skutecznego przygotowania dokumentacji i przedstawienia spójnej wizji rozwoju tras rowerowych w całym regionie. Jeśli samorządom uda się osiągnąć porozumienie, mieszkańcy i turyści mogą w przyszłości zyskać atrakcyjną sieć ścieżek rowerowych łączących dolinę Raby z najpiękniejszymi zakątkami Gorców.
Wiadomość pochodzi ze strony https://rabka.pl/aktualnosci/velo-raba-i-petla-gorczanska-samorzadowcy-chca-wrocic-do-wspolnego-projektu.html



